Sezon w roli beniaminka nigdy nie jest łatwy. Czeka nas wiele wyzwań zarówno organizacyjnych jak i sportowych. Uważam jednak, że jesteśmy gotowi na walkę w spotkaniach z każdym przeciwnikiem, a z meczu na mecz powinniśmy się prezentować coraz lepiej.

Pierwsza wasza okazja do sprawdzenia swoich umiejętności nie była udana, z turnieju w Międzyrzeczu wracacie z 3 porażkami i tylko jedną wygraną, co było powodem takich wyników?

Przede wszystkim na początek trzeba powiedzieć o tym, że wyjazd na turniej taki jak ten to świetna okazja do sprawdzenia swoich umiejętności jak i formy sportowej mierząc się z bardzo solidnymi zespołami, które mają duże doświadczenie na ligowych parkietach. Mecze z zespołami z Żagania, Głogowa, Międzyrzecza oraz Zielonej góry pokazały nam, że na tym etapie przygotowań w naszej grze brakuje powtarzalności w podstawowych elementach technicznych. Jako zespół na pewno musimy zwrócić uwagę i wyciągnąć wnioski z liczby niewymuszonych błędów popełnianych na przestrzeni całego spotkania.

W poprzednim sezonie nie odnieśliście żadnej porażki, teraz w okresie przygotowawczym mecze z doświadczonymi drugoligowymi zespołami z Głogowa, Żagania oraz Międzyrzecza nie poszły po waszej myśli, potrzebowaliście takiego zderzenia z drugoligową rzeczywistością?

Oczywiście, w tamtym sezonie mieliśmy niewiele okazji do grania z zespołami na poziomie II ligi, a nie wszystkie zaplanowane sparingi przed barażami doszły do skutku. Rozpoczynając przygotowania do zbliżającego się sezonu planowaliśmy rozgrywanie meczów z drużynami aspirującymi do walki o jak najwyższe miejsca w II lidze licząc się z tym, że w spotkaniach kontrolnych wynik odgrywa drugorzędną rolę. Jednak gdy zawodnicy wchodzą na parkiet zawsze dają z siebie wszystko i walczą o każdą piłkę. Mówi się, że każda porażka czegoś uczy i uważam że w tym przypadku będzie podobnie. Najbliższa okazja do poprawy będzie już w najbliższą sobotę podczas turnieju w Toruniu. Wierzę, że dzięki lepszej grze naszego zespołu oraz korzystnym wynikom nasi kibice z optymizmem będą mogli patrzeć na najbliższe spotkania ligowe i pucharowe.

Tak jak wspomniałeś, przed wami teraz w najbliższy weekend turniej w Toruniu. Z kim będziecie mieli okazję się zmierzyć? Będziecie rotować składem i szukać różnych wariantów czy raczej celem jest zgranie pierwszej szóstki?

W Toruniu oprócz gospodarzy zmierzymy się z drugim zespołem Trefa Gdańsk, oraz Chemikiem Bydgoszcz. Z pewnością po raz kolejny będzie to dla nas wartościowe doświadczenie. Na takich jednodniowych turniejach jak ten zawsze jest dużo grania w krótkich odstępach czasowych. Na pewno szansę na zaprezentowanie swoich możliwości dostaną wszyscy zawodnicy. Ostatecznie to trener zdecyduje w jakich proporcjach czasowych.

Początek sezonu zbliża się wielkimi krokami, jakie nadzieje i oczekiwania na ten rok?

Sezon w roli beniaminka nigdy nie jest łatwy. Czeka nas wiele wyzwań zarówno organizacyjnych jak i sportowych. Uważam jednak że jesteśmy gotowi na walkę w spotkaniach z każdym przeciwnikiem, a z meczu na mecz powinniśmy prezentować się coraz lepiej. Myślę, że wzorem poprzedniego sezonu wielu kibiców będzie trzymało za nas kciuki, a w miarę możliwości w licznym gronie zjawi się na trybunach podczas meczów domowych. Ze strony całego zespołu mogę zagwarantować, że zrobimy wszystko, żeby zapewnić im jak największe emocje i wiele powodów do radości.

W większym stopniu będziesz poświęcał się roli drugiego trenera czy rozgrywającego?

Cieszę się, że mogę mieć swój udział w sztabie szkoleniowym szczecińskiego zespołu II ligowego. Taka rola to świetna okazja aby zbierać doświadczenie, które jest niezbędne w każdym zawodzie. Nie inaczej jest w przypadku pracy w roli trenera. Podobnie jak w poprzednim sezonie moim głównym zadaniem w zespole jest jednak rola rozgrywającego. Zamierzam w jak największym stopniu pomóc drużynie w osiąganiu jak najlepszych wyników sportowych do czego niezbędna jest ciężka praca na treningach i utrzymanie wysokiego poziom sportowego na przestrzeni całego sezonu.