Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że wylosowaliśmy mocną grupę, w której nie będziemy faworytami do awansu, jednak wiedzieliśmy, że możemy sprawić niespodziankę – Kacper Cieśluk o występie swojego zespołu w Turnieju Ćwierćfinałowym Mistrzostw Polski kadetów w Jastrzębiu-Zdrój.

Od 18 marca przez 4 dni w Jastrzębiu-Zdrój podobnie jak w 7 innych lokalizacjach odbywał się Ćwierćfinał Mistrzostw Polski w kategorii junior młodszy. UKS Błyskawica Stalpro Szczecin jako wicemistrz województwa zachodniopomorskiego trafiła w pierwszej fazie na dwa niezwykle utytułowane, zarówno w seniorskiej jak i młodzieżowej siatkówce, kluby. Podopieczni Kacpra Cieśluka, Edwarda Wojneckiego i Jana Biernackiego w pierwszym dniu zawodów mieli zmierzyć się z Akademią Talentów Jastrzębki Węgiel, a w piątek zagrać z EKS Skrą Bełchatów. Jak zaznacza Cieśluk sztab szkoleniowy oraz zawodnicy zdawali sobie sprawę z trudnego losowania, ale nie zamierzali poddać się bez walki.

Jadąc na turniej zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że wylosowaliśmy trudną grupę jednak ostatnie treningi i mecze kontrolne napawały nas optymizmem i wiedzieliśmy, że możemy sprawić na turnieju niespodziankę.

W pierwszym meczu z Akademią Talentów Jastrzębski Węgiel siatkarze UKS Błyskawicy Stalpro nie zdołali nawiązać równej walki i chociaż pojedyncze akcje mogły się podobać to gospodarze pewnie kontrolowali przebieg całego spotkania.

Zespół z Jastrzębia cechował się w meczu z nami dobrą zagrywką i dużą dojrzałością w wyprowadzaniu akcji ofensywnych. Nie mogę powiedzieć, że nie mieliśmy argumentów, żeby zdobywać punkty jednak na przestrzeni całego spotkania gospodarze byli zespołem, który przeważał zarówno warunkami fizycznymi jak i umiejętnościami technicznymi.

Dzień później o godzinie 10 rano Szczecinianie przystąpili do meczu o wszystko. Zwycięstwo mogło znacząco przybliżyć naszych siatkarzy do awansu do drugiej fazy turnieju, a porażka oznaczałaby definitywne pożegnanie z szansami na awans do półfinałów Mistrzostw Polski. Po niezwykle zaciętym spotkaniu i 5 setach rywalizacji to UKS Błyskawica Stalpro Szczecin mogła świętować zwycięstwo i niecierpliwie czekać na wynik ostatniego meczu w grupie pomiędzy Jastrzębskim Węglem, a Skrą Bełchatów.

Do meczu ze Skrą Bełchatów weszliśmy pełni wiary w swoje możliwości. Wiedzieliśmy, że musimy wykazać się charakterem i od początku meczu chcieliśmy pokazać przeciwnikowi, że liczy się dla nas tylko wygrana. Mimo pierwszego dosyć wysoko przegranego seta potrafiliśmy odnaleźć w sobie dużo pozytywnej energii, która pozwoliła na powrót do meczu. Wszyscy nasi zawodnicy zagrali na miarę swoich możliwości, a konsekwencja w naszych działaniach pozwoliła na budowanie przewagi w kluczowych momentach meczu. Można powiedzieć, że tym razem to od moich zawodników biła pewność siebie, którą widziałem u przeciwników w meczu z Jastrzębskim Węglem.

Jak ważne było to zwycięstwo dla całej drużyny pokazała reakcja wszystkich członków zespołu. Po ostatnim gwizdku na środku boiska skakali z radości nie tylko zawodnicy ale także trenerzy naszego zespołu.

To było bardzo przyjemne uczucie widzieć radość swoich zawodników, dla których z pewnością był to jeden z większych sukcesów w dotychczasowej karierze. Nie będę ukrywał, że po ostatniej akcji meczu z początku nie wiedziałem, co zrobić, ale gdy Janek Biernacki złapał mnie za rękę i pociągnął do chłopaków postanowiłem świętować razem z nimi.

W piątek po południu rozstrzygnęły się także losy trzeciego meczu w grupie, w którym Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel pewnie zwyciężyła z EKS Skrą Bełchatów, co oznaczało awans do najlepszej czwórki turnieju gospodarzy oraz UKS Błyskawicy Stalpro Szczecin. Naszych kadetów czekały teraz spotkania z KS Metro Warszawa i IUKS Jedynką Poznań. Chociaż do meczu z pierwszym z tych zespołów nasi zawodnicy mieli sporo czasu na regeneracje to jednak pięć setów rozegranych dzień wcześniej wpłynęło na jakość gry szczecinian.

Z pewnością takie mecze pozostawiają ślady. Gdy wieczorem spotkaliśmy się z zawodnikami na rozmowie widać było po nich, że potrzebują złapać oddech i odpocząć przed kolejnymi meczami. Na szczęście następnego dnia graliśmy mecz w godzinach wieczornych, więc mieliśmy trochę czasu, żeby zregenerować siły. Niestety dla nas zespół Metro Warszawa okazał się przeszkodą nie do przejścia i grając pewną i skuteczną siatkówkę nie pozwolił nam na nawiązanie z nimi walki. W grze moich zawodników widziałem też dużo nerwowości, co z pewnością było związane z tym, że wiedzieliśmy, że wygrana mogłaby nas bardzo przybliżyć do awansu do półfinałów Mistrzostw Polski.

Po zakończonym meczu z zespołem z Warszawy oraz po zwycięstwie w drugim meczu Jastrzębskiego Węgla układ w tabeli oznaczał, że w niedzielę rozgrany zostanie mecz o III miejsce pomiędzy UKS Błyskawicą Stalpro Szczecin a IUKS Jedynką Poznań oraz mecz o I miejsce pomiędzy zespołami KS Metro Warszawa i Akademią Talentów Jastrzębski Węgiel. Niestety dla szczecinian po raz kolejny to rywale prezentowali wyższy poziom gry na przestrzeni całego meczu i na końcu to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Tym razem po meczu z Metrem Warszawa mieliśmy bardzo mało czasu na odpoczynek, ponieważ już następnego dnia o 10:00 zabrzmiał gwizdek rozpoczynający mecz z IUKS Jedynką Poznań. W tym meczu widać było wśród moich zawodników zarówno fizyczne jak i psychiczne zmęczenie turniejem. Chyba tego meczu żałuję najbardziej, bo była realna szansa, aby zakończyć turniej na 3. miejscu. Trzeba jednak oddać, że przeciwnik w tym meczu prezentował się lepiej i popełniał zdecydowanie mniej błędów. Nasz zespół miał swoje szanse, zwłaszcza w 2. secie ale proste błędy nie pozwoliły nam na uzyskanie lepszego wyniku.

Jak zaznacza Kacper Cieśluk to była kolejna okazja dla młodych siatkarzy na zebranie cennego doświadczenia i poprawę swoich umiejętności. Jako elementy, w których zespół prezentował się najlepiej trener naszego zespołu wyróżnił zagrywkę i przyjęcie.

Uważam że drużyna wykonała kolejny krok w kierunku swojego rozwoju. Każdy z zawodników w trakcie turnieju wykonał zauważalny progres a jako drużyna staliśmy się lepsi pod wieloma względami. Oczywiście po wygranym meczu ze Skrą Bełchatów liczyliśmy na to, że możemy powalczyć o 3, a nawet o 2 miejsce w turnieju ale miejsce w czwórce dla mnie jako trenera jest powodem do zadowolenia. Jeżeli chodzi o elementy, które mógłbym wyróżnić to muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z tego co prezentowaliśmy w polu serwisowym. Na przestrzeni całego turnieju popełnialiśmy niewiele błędów, a stopień trudności zagrywek był satysfakcjonujący. Chciałbym wyróżnić także naszą grę w przyjęciu. Mimo tego, że w oficjalnych meczach po raz pierwszy zmierzyliśmy się z tak regularnie graną mocną zagrywką z wyskoku potrafiliśmy utrzymać wysoki poziom skuteczności w przyjęciu co okazało się niezwykle kluczowe zwłaszcza w wygranym meczu ze Skrą Bełchatów.


Skład zespołu:
Trenerzy: Kacper Cieśluk, Edward Wojnecki, Jan Biernacki

Zawodnicy: Marian Marcinkowski, Edgar Junda, Łukasz Safaryn, Oskar Ostrowski, Antoni Soska, Oliver Szpot, Wojciech Azarkiewicz, Michał Olegario, Iwo Bąkowski


Źródło zdjęć: Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel