Będziemy chcieli pokazać, że jesteśmy drużyną, która może walczyć z zespołami grającymi już od paru sezonów w drugiej lidze.


Pierwsza ligowa wygrana w tym sezonie nie przyszła łatwo, ale Stalpro Błyskawica może dopisać do konta 2 punkty, jakbyś podsumował to spotkanie?

Przede wszystkim cieszymy się ze zwycięstwa. Na pewno było to wymagające spotkanie. Gra nie układała nam się od początku tak jak to sobie założyliśmy.

Czujecie niedosyt?

Oczywiście czujemy bardzo duży niedosyt, bo pomimo tego, że nasza gra była daleka od ideału to zdecydowanie mogliśmy to zakończyć w 3 setach. Tak jak wspomniałem, cieszymy się jednak ze zwycięstwa, jesteśmy nową drużyną w tej lidze i na pewno przed żadnym meczem nie stajemy w roli faworyta.

Trefl Lębork mimo że złożony z młodych zawodników akademii Trefla Gdańsk, to jednak aspirujących w przyszłości do gry w PlusLidze. Czy czuliście, że mogą was czymś zaskoczyć?

Nie uważam, aby nas czymś zaskoczyli, znaliśmy potencjał tej drużyny, graliśmy z nimi na turnieju w Toruniu i już wtedy było widać, że będzie to bardzo solidny zespół. Mimo, że to drużyna juniorska to grająca bardzo twardo i mocno.

To już drugi mecz gdy prowadzicie grę w dwóch pierwszych setach a następnie brakuje postawienia tej „kropki nad i”. Co się dzieje w 3 i 4 secie? 

Myślę, że to kwestia ogrania. Potrzebujemy czasu aby nabrać pewności siebie. Patrzę na to trochę z innej strony. To już drugi tie-break, który potrafimy przechylić na swoją stronę.

W piątym secie przy zmianie stron zawrzało na parkiecie, obie strony zostały ukarane żółtą kartką, co się wydarzyło pod siatką?

Delikatna różnica zdań na temat decyzji sędziego. Nic nadzwyczajnego przy takich emocjach. Ostatecznie wszyscy podaliśmy sobie rękę i skupiliśmy się na dalszej grze.

Wyjątkowo sobotnie spotkanie rozgrywaliście na „starych śmieciach”. Pozostał jakiś sentyment do Hali Treningowej Netto Areny czy jednak lepiej się czujesz w Szczecińskim Domu Sportu?

Ja osobiście czuję dużo większy sentyment do SDS-u, spędziłem tutaj parę ładnych lat.  Uważam, że Szczeciński Dom Sportu jest o wiele bardziej przyjazny do grania jak i oglądania meczów.

Już w najbliższą środę będziecie mieli okazję zrewanżować się zespołowi ze Słupcy za porażkę w pierwszej kolejce II ligi. w ramach rozgrywek TAURON Pucharu Polski podejmiecie u siebie drużynę z województwa wielkopolskiego. Możemy spodziewać się zaciętego spotkania?

Na pewno! Będziemy chcieli pokazać, że jesteśmy drużyną, która może walczyć z zespołami grającymi już od paru sezonów w drugiej lidze.