Po środowym zwycięstwie nad SMS Police tym razem w sobotnie popołudnie zespół STALPRO Błyskawicy Szczecin pokonał 3:1 SKS Gorzów Wielkopolski.

W meczu 7. kolejki II Ligi na przeciwko siebie stanęły dwa zespoły, które już we wrześniu zmierzyły się w ramach TAURON Pucharu Polski. W pucharowym meczu lepsi dopiero po tie-breaku okazali się szczecinianie. Emocje przed rozpoczęciem spotkania podgrzewał także fakt, że w ligowej tabeli zespoły oddzielały zaledwie dwa punkty.

Podopieczni Mateusza Sylli rozpoczęli spotkanie w zestawieniu: Zapaśnik, Sikorski, Grot, Kurpik, Śląski, Kujawa, Herrmann (L).

Pierwszy ligowy mecz w Hali Sportowej Szczecińskiego Domu Sportu w tym sezonie miał bardzo podobny przebieg we wszystkich setach. Wszystkie partie lepiej rozpoczynali przyjezdni, którzy potrafili zbudować sobie kilkupunktową przewagę, stopniowo do gry wracali szczecinianie, a o ostatecznym wyniku decydowały niezwykle emocjonujące końcówki.

W pierwszym secie zespół z Gorzowa po autowym ataku Sikorskiego prowadził już 21:19. Po błędzie w zagrywce gorzowian, a w kolejnej akcji asie serwisowym Adama Kurpika na tablicy wyników widniał remis. Kolejne akcje to gra punkt za punkt do wyniku 24:23 dla gospodarzy, kiedy to po autowym ataku z lewego skrzydła Wojciecha Janasa STALPRO Błyskawica przypieczętowała zwycięstwo w pierwszym secie 25:23. W drugim secie spotkania SKS Gorzów prowadził już 12:9, zmuszając Mateusza Syllę do wzięcia przerwy dla swoich zawodników. Po chwili serią trzech trudnych zagrywek popisał się Mateusz Kujawa, co w połączeniu z dobrą grą bloku i obronie doprowadziło do wyniku 13:13. W końcówce seta dobrym atakiem popisał się Kurpik, punkt blokiem dołożył Śląski, a po raz kolejny set zakończył się błędem zawodnika SKS Gorzów Wielkopolski, gdy zagrywkę w aut posłał Kownacki.

Końcówki w trzeciej i czwartej odsłonie były zdecydowanie najciekawszymi momentami tego spotkania. Gdy zaraz po wejściu na boisko Kasiura wykonał dwa asy serwisowe mogło wydawać się, że mecz zakończy się w trzech setach. Siatkarze z Gorzowa także odpowiedzieli punktową zagrywką, a przy wyniku 23:23 kolejne dwie kontry wykorzystali Janas i Idzikowski, i cały zespół SKS Gorzów mógł cieszyć się z wygranego trzeciego seta. W ostatniej odsłonie sobotniego spotkania STALPRO Błyskawica Szczecin prowadziła już 21:17 ale kolejny raz nie obyło się bez nerwowej końcówki. Punktowym blokiem przyjezdni doprowadzili do wyrównania 22:22, a po kolejnych dwóch akcjach wynik wskazywał na remis 23:23. 24 punkt dla STALPRO Błyskawicy atakiem z pierwszego tempa dał Śląski, a po chwili z piłki sytuacyjnej Grot sprytnie splasował piłkę, która wpadła między blok a siatkę.

Zwycięstwo w pojedynku z SKS Gorzów Wielkopolski jest drugą z rzędu wygraną STALPRO Błyskawicy Szczecin. Szczecinianie zgromadzili w swoim dorobku 8 punktów, co daje im aktualnie 5 miejsce w tabeli grupy 1. rozgrywek II Ligi. Za tydzień STALPRO Błyskawica zmierzy się na wyjeździe z zespołem LUKS Wilki Wilczyn.


STALPRO Błyskawica Szczecin 3:1 SKS Gorzów Wielkopolski (25:23, 25:20, 23:25, 25:23)

SKŁAD: K. Zapaśnik, B. Sikorski, Ł. Grot, A. Kurpik, M. Kujawa, J. Śląski, K. Herrmann (L) oraz K. Cieśluk, , D. Markiewicz, M. Bukowski, K. Pestka, W. Kasiura, S. Bąk (L)