Czujemy niedosyt, bo robiliśmy wszystko, żeby być dobrze przygotowanym na końcówkę sezonu i pomóc drużynie w awansie do II ligi.

Marcin Wika i Daniel Pliński to z całą pewnością zawodnicy, którzy przyczynili się do największych sukcesów swoich zespołów zarazem w rozgrywkach klubowych jak i w międzynarodowych turniejach reprezentacyjnych. W sezonie 2019/2020 zawodnicy podpisali kontrakty z K.S. Stalpro Błyskawicą Szczecin na mocy których mieli występować w turniejach barażowych o awans do rozgrywek II Ligi. Wszyscy w klubie z niecierpliwością czekali na ich przybycie na pierwsze treningi, a zawodnicy nie ukrywają, że czuli ekscytację związaną z powrotem na siatkarskie parkiety.

Na pewno obecna sytuacja przeszkodziła nam w powrocie do siatkówki. Po uzgodnieniu warunków z klubem rozpocząłem przygotowania, aby być dobrze przygotowanym do walki o awans do II ligi. Czułem pewną ekscytację że będę mógł wrócić na boisko po roku przerwy i założyć koszulkę meczową – relacjonuje Marcin Wika.

Czujemy niedosyt, bo robiliśmy wszystko, żeby być dobrze przygotowanym na końcówkę sezonu i pomóc drużynie w awansie do II ligi – dodaje Daniel Pliński.

Sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa spowodowała zawieszenie rozgrywek piłki siatkowej zaraz po turnieju finałowym Stalpro III Ligi, który odbył się 8 marca. Zarząd klubu i sztab szkoleniowy bacznie obserwowali rozwijającą się sytuacje i z nadzieją oczekiwali na wznowienie rozgrywek. Decyzją Polskiego Związku Piłki Siatkowej sezon 2019/2020 został zakończony, a ostateczny werdykt o tym kto awansuje do rozgrywek II Ligi pozostawiono władzom wojewódzkich związków.

Dla nowych zawodników K.S. Stalpro Błyskawicy Szczecin gra w turnieju ćwierćfinałowym o awans do rozgrywek II Ligi byłaby pierwszą okazją do zagrania w meczach o stawkę od momentu zakończenia profesjonalnej kariery zawodniczej.

Tak, byłaby to pierwsza taka okazja żeby wrócić do siatkówki. Oczywiście była chwila zastanowienia i niepewności, ale po rozmowach ze znajomymi ze środowiska siatkarskiego nie miałem wątpliwości, że wrócę do Szczecina, bo usłyszałem wiele dobrego o klubie Stalpro Błyskawica Szczecin pomimo małego stażu ligowego – zaznacza Marcin Wika.

Daniel Pliński dodaje, że kluczowym elementem związanym z powrotem na siatkarskie boisko było odpowiednie przygotowanie fizyczne i doprowadzenie siebie do jak najlepszej dyspozycji.

Była to dla mnie bardzo interesująca i kusząca propozycja, ale musiałem się nad tym zastanowić czy dam radę dobrze przygotować się do meczów. Po krótkim namyśle doszedłem do wniosku, że mam kilka tygodni i dam radę być dobrze przygotowanym.

 K.S. Stalpro Błyskawica Szczecin za sprawą I miejsca w Stalpro III Lidze miała zagwarantowane prawo organizacji turnieju ćwierćfinałowego w Szczecinie. Byłaby to świetna okazja do zaprezentowania zawodników, a dla Marcina Wiki powrót po ponad roku przerwy na parkiety szczecińskiej Netto Areny.

Spędziłem w Szczecinie 2,5 roku. Większość tego czasu wspominam bardzo dobrze, zwłaszcza dwa pierwsze sezony. Nie mieliśmy może drużyny która biłaby się o najwyższe cele, ale raczej o bezpieczne utrzymanie. Za to mieliśmy super atmosferę, co przekładało się na późniejsze wyniki. Moment utrzymania był super sprawą.

 Daniel Pliński, który w Szczecinie wielokrotnie gościł reprezentując barwy przyjezdnych drużyn nie ukrywa, że dzięki kibicom atmosfera na szczecińskich trybunach zawsze sprzyjała wielkim siatkarskim wydarzeniom.

Miałem przyjemność grać w Szczecinie już w 2002 roku na starej hali i tam atmosfera na trybunach była nieprawdopodobna. Oczywiście na nowym obiekcie też rozegrałem kilka spotkań i muszę przyznać, że jest to jedna z najpiękniejszych hal w Polsce do uprawiania siatkówki.

Chociaż Daniel Pliński i Marcin Wika to zawodnicy niezwykle utytułowani to wybór najważniejszego siatkarskiego sukcesu okazuje się dla nich nie lada wyzwaniem.

Ciężko mi wybrać jeden sukces, który ma dla mnie największe znaczenie, ponieważ każde zdobyte trofeum jest zwieńczeniem ciężkiej pracy i sporych wyrzeczeń – zauważa Pliński

Było ich kilka, ale myślę że wyjazd na olimpiadę był tym największym, jest to marzenie każdego sportowca – dodaje Wika.

Obaj siatkarze zaznaczają, że ich życie po zakończeniu kariery zawodniczej nadal kręci się wokół siatkówki, a obecnie obaj koncentrują się na pracy z młodzieżą i wspólnie prowadzą Akademię Siatkówki.

K.S. Stalpro Błyskawica Szczecin zapewniając młodym siatkarzom odpowiedni rozwój sportowych umiejętności ściśle współpracuje z Uczniowskim Klubem Sportowym Błyskawica Szczecin. Osiągnięcie wysokiego poziomu sportowego uzależnione jest od wielu czynników. Prócz talentu, niezbędna jest ciężka praca i chęć samodoskonalenia swoich umiejętności.

Dużo ludzi powtarza, że najważniejszy jest talent ja do końca się z tym nie zgodzę. Oczywiście on jest potrzebny, żeby osiągnąć sukces, ale dla mnie najważniejszą rzeczą jest chęć do ciężkiej pracy. Siatkówka powinna być cały czas pasją, nie warto na salę przychodzić z przymusu. Każdy młody siatkarz powinien czuć, że to jest to co chce robić i temu się poświęcić. Żeby robić w siatkówce postępy potrzebna jest cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość – zaznacza Pliński.

Marcin Wika zauważa, że na drodze każdego młodego sportowca pojawiają się różne przeciwności losu, z którymi trzeba się zmierzyć. Aby wspiąć się na wyżyny swoich możliwości nie wolno się poddawać.

Być cierpliwym i dążyć do jasno wyznaczonego celu który sobie postawią. Nie załamywać się pomimo wielu trudności jakie napotkają na swojej drodze do sukcesu.